Ciekawostki, Modelarstwo

Moje plotery CNC

Od dawna myślałem o tym by mieć coś poza piłką włosową, co wycina elementy do modeli :) i potrzebne w urządzaniu firmy, domu itp…

Myślałem o laserze, ale sensowny to worek pieniędzy, a do tego w bloku, w parterowym mieszkaniu odciąg spalin jest niemożliwy do wykonania. A jak wiadomo sąsiedzi nie darują 🙂 zreszta i sam, nie widziałem się w pomieszczeniu o ciemnobłękitnej atmosferze 🙂

Dlatego padło na ploter CNC.

Myślałem o kupnie czegoś fabrycznie gotowego, ale w normalnych cenach to głównie urządzenia z silniczkami od zabawki, o powierzchni pracy chyba nawet za małej dla filatelisty kosztowały powyżej 800 zł

Postanowiłem więc samemu zbudować ploter CNC(na bazie Arduino).

Założeniem było to by urządzenie było tanie i nie pracowało głośno.

Zacząłem od prostego modelu, plany są w necie i filmiki.

Tak powstał tani ploter (koszt elementów około 800-1000 zł) do cięcia o pow. ok. 40-45 cm. (może być mniejsza lub większa bo od nas zależy jego wymiar.)

Jest cichutki w pracy (tnę frezem 1 mm) a wrzeciono (500 Watt) ma głośność około 50-60dB więc luz.

Jedyny feler to musi być podpięty do kompa, bo nie jest samodzielny.

Pewnie dałoby się to zrobić, ale na dziś to przerasta moje umiejętności w Arduino :)

Ponieważ zasmakowałem i zaraziłem się tematem, zaczął za mną chodzić bardziej dorosły ploter CNC.

Myszkując w necie znalazłem projekt dużo poważniejszej maszyny i połknąłem bakcyla.

Po miesiącu pracy i oczekiwania na elementy, powstała nowa maszyna z powierzchnią pracy 80-100 cm (wrzeciono identyczne jak w poprzednim, jest ciche i dobrze pracuje bo ma ok. 500Watt).

Tu też wymiar pola roboczego i maszyny zależy tylko od nas i dostępnego materiału.

Wymaga to tylko chwili na przeliczenie wymiarów elementów.

Koszt elementów to tej maszyny to około 2000-3000zł (zależy od miejsc zakupu) + kilka dni ;) solidnej pracy, że o 150h drukowania nie wspomnę.

Ta ma już zupełnie inny poziom zarządzania bo ma własny system (Arduino) z dotykowym wyświetlaczem lcd, bluettoth, wifi, telnet, usb.

Ma też czujnik wysokości narzędzia oraz sterowanie XYZ z poziomu Nunchuka (od konsoli Wii).

Doprojektowałem mu tylko specjalny pulpit sterowniczy, by mieć wszystko w jednym miejscu.

Urządzenie bezproblemowo pracuje samodzielnie, plik można mu podać na karcie SD, lub załadować przez WiFi na kartę i z niej odpalić druk.

Albo podpiąć się kablem USB do komputera. Można też sterować nim przez telenet, ale to zupełnie nie moja bajka.

Docelowo wyposażony będzie jeszcze w odciąg wiórów, laser z nawiewem i kamerkę do podglądu.

 

Pierwsze testy potwierdziły fajne działanie, choć oczywiście nie obyło się bez drobnych schodków ale nie z winy urządzenia tylko nieznajomości tematu.

Wrzeciono pracuje cicho, ciut głośniej sterowanie osiami XY, ale zupełnie znośnie nawet jak na mieszkanie.

No i teraz zaczynam nową drogę, jak widzę trudniejszą od budowy tej maszyny, czyli naukę projektowania (DevWing i DevFuse) oraz jakiś CAD i przetwarzania tego na sensowne wyroby :)

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.