Ciekawostki, Modelarstwo, Modele RC

AS-25 (1942r.) Szybowiec, ale z silnikiem :) – aktualizacja 9.08.21

Nigdy nie robiłem opisów co i jak buduję, ale może kiedyś czas zacząć.

Jak wiecie, albo i nie zbudowałem sobie ploter CNC.

Padło na model szybowca AS 25 z 1942r. zmodernizowany przez Laurenta (co ciekawe mimo, że zrobił plany CAD, to sam wszystko wycinał piłką).

Planuję tylko zamiast ciężarka z przodu, wsadzić nieduży silnik, bo gumy nie lubię, a lądowisko płaskie.

Maszyna ruszyła, a ja zacząłem nauki, na początku przez chwilę łatwo nie było, ale z czasem okazało się to wcale nie takie trudne, szczególnie mając DevCada.

Po jakimś czasie była już kupka wręg, a i moje umiejętności wycinania mocno się zmieniły, pierwszą wręgę wycinałem długo cały czas pilnując tego co się dzieje.

Teraz po prostu włączam i jadą :) frezuję frezem 1mm, wiec praktycznie po wycięciu trzeba tylko oszlifować wiórki, wcięcia są idealne. (dzięki też opcji w DevCad).

Brakowało mi do szczęścia tylko listewek, ale i te dzięki Modelmax i te właśnie dziś dotarły i nawet nie są złe, więc mogłem zacząć powoli składanie.

 

Jako że lubię mix nowych i starych technologii ;)

To łapię cjakiem, a potem robię spoiny Wikolowym klejem.

Cd. dalszy zmagań z kadłubem, po dopiłowaniu wpustów i wycięciu od nowa dwóch tylnych wręg, jedziemy dalej :)

Powoli zaczyna być widać ogon i cały kształt.

Wczoraj było burzowo, to trochę podgoniłem, na dziś można powiedzieć, “że pierwsza połówka za mną :) ”

Zmieniłem półkę na serwa, z dzielonej na jednoelementową, wyrzuciłem dwa otwory na serwa ( w tej wersji (motoszybowiec) są niepotrzebne.

Po przemyśleniu musze zrobić, nową wręgę przednią, ta się zupełnie nie nadaje do wersji z silnikiem, generalnie przeróbka obejmie cały przód, tylko kształt planuję zachować.

Jeżozwierz, czyli lecimy z drugą połówką :)

Noc ma swoje prawa, a cisza pozwala podgonić pracę :)

Dziś pewnie mniej jej będzie bo lotnisko czeka 🙂

Chwila ciszy nie oznacza, że nic się nie dzieje.

Dokończyłem kadłub dodając na gorze pasek węgla.

W międzyczasie doprojektowałem płetwę steru kierunku, bo w planach nie było jej elementów do wycięcia, a i nie do końca mi się podobał jej pomysł.

Sklejanie wyciętych elementów przypomina klocki Lego wkładasz i gotowe, klej to formalność ;)

Przy okazji frezarka wycięła otwory na zawiasy, czyli coś czego nie lubię ;)

No i był to pierwszy test frezowania w 10mm balsie, poszło jak zawsze bez problemu :)

 

Teraz czekam na balsę 2mm, kupiłem w jednym ze sklepów modelarskich, ale niestety od lat 90 nic się tam nie zmieniło i od zamówienia do dostawy to czasem 4-6 dni.

Jak dojedzie ruszam ze sterem poziomym, a potem wrócę chyba do pierwszej wręgi i mocowania silnika.

No i fotka ogona już w całości jeszcze przed oszlifowaniem.

Cisza nie oznaczała, że nic się nie dzieje.

Przeróbka plotera CNC na chwile co prawda mnie zatrzymała, ale i tak w międzyczasie cięły się powoli części do statecznika poziomego.

A dziś zacząłem gięcie listewek na krawędź natarcia.

Efekt końcowy gięcia :)

Jak wyschnie trzeba doszlifować, dokleić klocki na początku by zrobić przejście , wyszlifować, okleić 3 pierwsze wręgi i gotowe 🙂

08.07.21

Noc była długa i ciepła trzeba było to wykorzystać :)

I już są dwa 🙂

A tu przymiarka do kadłuba

09.07.2021

Obi miał miecz świetlny a ja mam laser 🙂

14.07.21

Czas przyszedł na skrzydła, bo do skończenia kadłuba (przód z silnikiem) muszę zrobić próbę wyważenia by zobaczyć jak to poukładać.

Przy okazji skrzydeł okazało się, ze muszę przedłużyć i to pod skosem listwy dźwigarów, normalnie skosy do ich sklejania robiłem pilnikiem i szlifowałem, ale od czego ploter cnc, zagoniłem go i zrobił to za mnie :)

No i przyszedł czas na składanie pierwszej połowy skrzydła.

Pierwszy raz wykorzystałem możliwość użycia dwóch prętów do stabilizacji i ustawienia wszystkiego (pręt 8mm i 4mm)

czas na wklejenie pół żeberek noska i wycięcie i sklejenie ucha skrzydła z miejscem na lotkę

A na obiad były żeberka 🙂

20.07.2021

Cisza jak poprzednio nie oznacza zastoju, ładna pogoda wygoniła mnie na lotnisko, ale powoli prace idą do przodu :)

Skrzydło dostało właśnie, końcówkę skrzydła i lotkę…

za chwilę ruszam z lewym płatem :)

Ariel też się przy tym napracował :)

22.07.2021

Przebudowa małego plotera CNC zaowocowało dwoma dniami oderwania od szybowca, ale co sie odwlecze…

Na to konto dziś ciął i mały i duży, co zaowocowało, rozpoczęciem drugiej połówki ;)

26.07.21

Weekendy z ładną pogodą są kiepskie do prac nad modelem, ale w ten udało się i latanie i budowanie i projektowanie :)

Przewietrzyłem Marabu i 3m Thermika :)

Popracowałem nad skrzydłami, a przy okazji zacząłem budować J-Riga do montażu skrzydeł kadłubów itp…

Na razie co prawda, służy jako podpora, ale w kolejnych projektach już na nim będę montował skrzydła i pewnie kadłub :)

Podstawą Jriga jest nie jak w oryginale rura, tylko kwadratowy profil 30×30, rura ma jeden minus, jakim jest ustawianie podpór.

Tutaj kwadrat ustawia je automatycznie. Podpory maja dodatkowo dwa otwory, do planowanych dodatkowych elementów, do montowania kadłubów, czy innych pomysłów, ale o tym na razie cii…

27.07.21

ie lubię żywicy, a w zasadzie to moje ręce jej nie lubią, do tego jestem leniwy ;)

Postanowiłem więc wykorzystać drukarkę 3D do zrobienia skrzynki bagnetowej w skrzydle.

Efekt poniżej (dojdzie jeszcze druga część pomiędzy kolejnymi żeberkami).

Napisano 

Pierwsze przymiarki całości, od nich zależy też rozwiązanie nosa (umieszczenie silnika, wyważenie).

Skrzydła na razie wpięte bez wzniosu, na prostym bagnecie. Docelowo będzie mały wznios i dzielony bagnet.


Napisano 

Powoli ruszyłem z przednią wręgą i mocowaniem silnika.

Oryginał był czystym szybowcem, więc trzeba wszystko zaprojektować, a plan jest taki by nie został zmieniony kształt przodu kadłuba.

Myślałem najpierw o silniku z długim wałem, ale:

1. dodatkowy koszt

2. konieczność zrobienia podpory wału

3. przód jest dość krótki, a tył ciężki

 

Dlatego będzie “długi” (6,8cm) domek i ciut dłuższe mocowanie piasty.

Przy okazji okazało się, że wręga górna kabiny, jest totalnie do …..

Dlatego będę musiał ją zaprojektować i wyciąć na nowo.

Podobnie jak szkielet owiewki kabiny.

Napisano 

Przód kadłuba nabiera powoli kształtu :)

Jeszcze jedna wręga do zaprojektowania i zaczynamy, wyważanie i oklejanie.

Napisano 

I po wklejeniu wręgo poprzecznych nosa :)

Napisano 

Wystaje tyle, by złapać proste mocowanie śmigła.

Nawet jest mini zapas :)

Co do zamknięcia biję się właśnie z myślami jak to zrobić.

Silnik będzie przykryty, dłubanką mocowana na magnesy, domek jeszcze nie wiem :)

Na razie zrobiłem nową wręgę kabiny :)

Ta z planów pasowała do niczego :)

Kabinę zostawię sobie na koniec, w najbliższych dniach planuję dokończyć skrzydła, okleić górę cienką sklejką, zamocować lotki, okleić itp…

Napisano 

Ładna pogoda w weekend trochę zaburzyła prace, ale one idą powoli i tak do przodu.

Skrzydła już czekają  na krycie.

Dorobiłem już do nich mocowanie/dekielek serw od lotek.

Ponieważ krycie będzie folią w kolorze płótna, to dekielki na razie są mniej więcej pod kolor, jak mi się znudzą w moment można zrobić inny kolor :)

 

Kadłub dostał wręgę dziobu.

Powoli zaczyna być widać jego kształt.

W najbliższym czasie musze zaprojektować i wydrukować mocowanie bagnetów i przyjdzie czas na pokrycie go balsą.

CD. dalszy nastąpi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.